Czuje się zagubiona, nie wiem co sie dzieje. Poznałam kogos przy kim moge byc soba. Czuje sie przy nim super. Jestem tu sama w Londynie. Cala moja rodzina, przyjaciele zostali w Polsce. Staram sie nie myslec o tym ale czasami jest to cholernie trudne.
Gostek, którego poznałam jest OK, fajnie mmi się z nim gada, milo spędza czas. Szkoda, ze nie spedzamy razem wiecej czasu. Dla mnie to za malo, jeden wieczor w tygodniu. Nie moge narazie wiecej od niego oczekiwac, żadnych obietnic. Najgorsze jest to, ze ja szybko się zngażuje, to mnie dobija.
Samotnoc jest straszna
