wreszcie. nareszcie się odważylam i zrobiłam Tatuaż, bo o nim mylę. Kurka bolało, kontur najbardziej, wypelnianie juz duzo mniej. Wiem jedno bylo warto, jestem szczęsliwa, że go mam. Oczywiscie tatuaż ma związek z moim ukochanym EUROPE. To Orzeł z okładki drugiej plyty WINGS OF TOMMOROW. Orzeł trzyma w szponach E. Moje ukochane E. Masa, osób jest przeciwna tatuowaniu się, ale jest chyba tak, ze jak się zrobi pierwszy tatuaż to potem marzy się już o nastęonym. Ja tak włanie miałam, zaciskalam zęby z bólu przy cieniowaniu Orła a juz się zastanawiałam co będzie następne.
Jedno jest pewne nie zrobię sobie tatuażu na twarzy, dekolcie. Te miejsca mają być czyste, wolne, no ale druga łopatka jest wolna, więc myslę, że szybko znajdę cos co zostanie wytatuowane.
Dla mnie w tatuażach najważniejsze jest żeby opowiadaly o czyms, np. o naszych pasjach, fascynacjach, o tym co jest dla nas ważne i co kochamy. Gwazdki i chińskie znaczki nie są dla mnie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz